- O witaj ...-powiedziała z uśmiechem
- Cześć..-burknąłem i usiadłem rzucając sie na łóżko że dziewczyna aż podskoczyła ...
- Co sie stało ?
- Dom zamienia sie w sierociniec ...a ja z dnia na dzień robię sie coraz głośniejszy ...
- Jak chcesz możesz nic sie mojej krwi ...-spojrzałem sie na dziewczynę -anielska jeszcze ci pomoże i doda ci nowych umiejętności - uśmiechnęła sie
- Nie mogę ci tego zrobić ...
- Mi nie pogorszy sytuacji
- N-naprawdę ?
...wbiłem jej sie w szyje...nie przerywała tego jakoś specjalnie w pewnym momencie moje włosy stały sie granatowe i wszystko pociemniało ...
Wyrosły mi skrzydła a dziewczyna dotknęła mojego policzka na którym pojawił sie znak ...
-Siwienie wyglądasz - powiedziała dziewczyna
- Dzieki ty tez niczego sobie masz kły ...
Po kilku dniach zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi ja i Scarlett ... Pewnego dnia wyznała mi że mnie kocha ... Zaczęliśmy ze sobą chodzić ...
( Co dalej ?)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz