Kiedy wszyscy sobie rozmawiali przy kominku ja grałem na psp które dostałem na nadchodzące święta od Este kochałem ją była dla mnie jak matka...nagle uslyszelem mocny chuk na dachu było to dziwne gdyż na dworze było tyle śniegu...wstałem jak oparzony i pobiegłem na poddasze z poddasza wszedłem na dach... Zobaczyłem tam dziewczynę...próbowałem do niej podejść było to trudne bo była straszna zawierucha ,a śnieg zabierał widoczność ...jak na złość jeszcze było ślisko ...ale kiedy byłem już na tyle blisko dziewczyny zobaczyłem ,że jest ona ...aniołem
...podniosłem ją ...była lodowata ...wziąłem ją na ręce i zaskoczyłem z dachu ... Wszedłem do domu i położyłem dziewczynę na kanapie...wszyscy sie do niej zbliżali ja zasyczałem a oni odszedli ...wziąłem dziewczynę na ręce i zaniosłem do pokoju...położyłem ją w moim ciepłym łożku i przykryłem ją kadra i dwoma kocami usiadłem koło niej i zaczęłam gładzić ją po głowie ...po kilkunastu godzinach dziewczyna obudziła się ...
- G-gdzie jestem ?- zapytała dygocząc z zimna ...
- Na ziemi w moim domu - powiedziałem
- Gdzie mój b-brat ?
- Nikogo oprócz ciebie nie widziałem na moim dachu - dziewczyna podniosła sie - Leż- powiedziałem dziewczyna spokrzała sie na mnie z zapytaniem - Proszę - dodałem ,a dziewczyna położyła sie ...- Jak masz na imię ?
- Ja ...
- Tak -uśmiechnąłem sie
- J-ja nie mam imienia - powiedziała
"Pewnie straciła pamięć"-pomyślałem
- Co ty na to bym nazywał cię Scarlett ?
- Wow ładne imię
- Tak jak ty- dziewczyna zarumieniła sie - To co ty na to ?
- Tak będę Scarlett
- Świetnie
- A ty jak masz na imię ?
- Ja jestem Grey
- Wade imię
- Dzięki ... A teraz odpoczywaj ... Jesteś cała lodo...- w tym momencie dziewczyna stała sie ciepła - ciepła ale jak ?
-...- dziewczyna nic nie powiedziała poprostu sie uśmiechnęła i zasnęła
(Co dalej ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz