czwartek, 13 sierpnia 2015

Od Anabell CD Este

Kiedy pojawiliśmy się w lesie, mój kolega teleportował się gdzieś indziej. Uśmiechnąłem się do wyrywającej się Este.
-Puszczaj!-Krzyczała.
-Puszczę Cię, ale proszę...wysłuchaj mnie.-I wykonałem polecenie.
-"Proszę"? "Puszczę"? Co Ci się stało...-Powiedziała pocierając nadgarstki.
-J-ja...z początku chciałbym przeprosić za wyrządzone krzywdy...to wszystko...bo chciałem dostać się do Ciebie...-Spojrzała na mnie jak na szaleńca. Spojrzałem w ziemię. Pierwszy raz pokazałem przed kimś swoje...miłe oblicze.-Este...kocham Cię i zawsze Cię kochałem. Twój uśmiech, Twój charakter, Twoją siłę, przeszłość i przyszłość...umiejętności...wszystko. Skoczyłbym za Tobą w ogień...nie...uchroniłbym Cię od niego własnym ciałem. Cały ten czas chciałem pozbyć się ludzi, którzy mogliby Cię mi odebrać ale już wiem...że tak do niczego nie dojdę...że sprawię jedynie ból...i już sprawiłem.-Padłem na kolana. Poleciały mi łzy.-Przepraszam. Tak bardzo was przepraszam...-Powtarzałem to jakiś czas, Este zamarła.
<Co dalej Este?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz