czwartek, 13 sierpnia 2015

Od Catelyn CD Este

Moje pukanie słabło z każdym uderzeniem. Za mną z powodu mojej rany ciągnęła się droga krwi. Od domu, aż tu. Robiłam się senna. W końcu Oshee otworzył. Spojrzał na mnie przerażony, a ja uśmiechnęłam się maskując grymas bólu. Krzyknął on coś i wtedy przyszła Este. Potrząsała mną delikatnie i coś mówiła, ale słyszałam jedynie stłumione i nieuchwytne głosy.
-Haru...szukać...walka...zasadzka...Bell...kłopoty...-Zdołałam jedynie wydukać i wszystko wokół się zamazało.
<Co dalej?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz