czwartek, 13 sierpnia 2015

Od Este Do Haru


- Zostaw mnie !
- Nie ma mowy marzyłem żeby cię znów zobaczyć...a jeszcze jedno pieknie ci w tej sukience... - powiedział i uśmiechnął się sztańsko spoglądając na mój tyłek...
 - Catelyn ! - krzyknęłam ale jej już nie było... zawsze się zmywała wcześniej... dobrze że uzdrowiłam jej tą ranę...
- Ona ci nie pomorze tak jak ci dwaj pajace ! HAAHHAHA !!!
- Przestań i póść mnie !- szarpałam się a on ściskał moje nadgarstki jeszcze mocniej
- Haha...śmieszna jesteś...- uderzył mnie w twarz tak że przegryzłam sobię wargę...
Walnął mnie jeszcze raz dostałam dwa razy mocniej a znosa poleciała mi krew... za trzecim razem przywalił mi niewiem nawet jak... poczółam jak krew spływa mi z jednego boku czoła. - I jak się czujesz ?! Taka odrzucona ?! Hahaha !!!
- ...
- Jak się czujesz ?!!! -zaczął znów....- JAK SIĘ CZUJESZ !!!! - uderzył mnie z całej pedy w twarz aż upadłam... - Cienka jesteś ! HAHAHAHAHAHHA!!!!!
-  Ile bym dała by teraz był ze mną Haru...Oshee...Grey...- rozpłakałam się nie tyle co z bólu ale też z powodu że już nigdy nie zobaczę G ... był moim ulubienicem...traktował mnie jak...matkę... kochałam go...a on kochał mnie inaczej...dlatego otrzedł bo nie odwzajemniałam tego...
- Co im zrobiłeś ?!-powiedziałam próbując się podnieść pomimo tego że ręce się podemną uginały...
- To nie twoja sprawa kotku...'
- Nie mów tak domnie !!!-walnął mnie z buta
- Powiedziałem siedź cicho... HAHHAHAHA !!!! - w tym momęcie drzwi się otworzyły a do sierodka wparował mężczyzna w kapturze wyglądał na wysokiego i silnego...
- Zostaw ją...-powiedział opanowany
- Bo co ?! HAHHAHA!!!!- mężczyzna zsunął kaptur z oczu a mina Anabella zrobiła się zaskoczona i bardzo załamana wręcz przerażona...
- Zostaw ją...
- Bez walki nie ma mowy!!!
- Jak chcesz...-powiedział i przbił go ręką na wylot... resztki krwi Anabella poleciały w moją strone brudząc moją twrarz... nie miałam siły podnieść ręki i jej wytrzeć... Mężczyzna w kapturze stanął przy mnie...kucnął wytarł mi swoją ręką krew moją i Anabella po czym podniusł mnie i położył na łóżku... byłam przerażona... jego oczy był takie czerwone,,,, nigdy takich nie widziałam u żadnego wampira...
- Nie jestem wampirem...-powiedział i oblizał rękę...
Przeraziłam się...
- Jestem ghollem... uśmiechnął się szeroko
- Słyszałam o nich ale nigdy nie widziałam... są jeszcze straszniejsze niż kołki na wampiry...brr
- Hm...-uśmiechnął sie
- Co ci tak do śmiechu ?
- Tak mnie chciałaś zobaczyć a mnie nie pamiętasz heheh....
- Nie rozumiem... Widzę cię pierwszy raz w moim życiu...
- Taaa...ale z ciebie matka...
Zamurowało mnie to był Grey ! Rozłożył ramiona ja sie w nie wtulilam... Po jakimś czasie gadania mojego z G zadzwonił dzwonek do drzwi...
- Otworze ...-powiedział 
-Ok.
Za drzwiami stał Haru rzucił sie na G byłam tak oszołomiona że nie mogłam nic powiedzieć Haru lał go po twarzy że tak brzydko powiem jak psa... W pewnym momencie G uśmiechnął sie a Haru sie zdziwił ... Ale ostatecznym ciosem podniósł go i przyparł do ściany trzymając go za bluzę ...
- Ktoś ty ?! - krzyknął Haru
(Co dalej Haru ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz