piątek, 14 sierpnia 2015

Od Shiro CD Greya

Uciekając przed psem jakiegoś człowieka wpadłam w ślepą uliczkę...znowu. Wskoczyłam na kontener na śmieci i wdrapałam się na ścianę. Stawałam się coraz silniejsza. Jednak mimo ucieczek z nieodpowiednich miejsc i błąkania się po okolicy, udało mi się także dostać do miasta, w którym mnie porwali. Była noc, pełnia dokładniej, ale koty mogą widzieć w ciemności. I wtedy zobaczyłam Greya. Szukał mnie. Wołał moje imię. Niestety nie mogłam mówić w kociej formie. Podeszłam więc do niego i miauknęłam. On tylko przyjrzał mi się, zastanawiając się, czy to nie osoba, której szuka i odszedł dalej nawołując mnie. Wiedziałam, że tak będzie. Chyba będę musiała się przyzwyczaić do bycia kotem...w sumie, to będzie już chyba miesiąc. Miło mi było, że nadal szukał, ale nie miałam jak powiedzieć mu, że to ja, a on nie poznawał mnie przez zmierzwioną sierść i rany. Nie wiedziałam co robić.
<Co dalej Grey?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz