-Cholera!-Walnąłem pięścią w ścianę.-Nie dość, że Catelyn bezmyślnie się nadwyrężyła, to jeszcze Este uciekła...-Wtedy zauważyłem na moim talerzu karteczkę od Cat. "Chroń Este".-Zastygłem. Westchnąłem i wziąłem Cat. Zaniosłem ją do łóżka i zobaczyłem, czy nic nie zagraża jej życiu, po czym wybiegłem z domu wrzeszcząc na całe gardło imię Este. Nigdzie nie mogłem jej znaleźć.
<Co dalej?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz