- Miro! Max! Widzieliście mamę?-krzyczałem z salonu do dzieci
- Nie tato!-odkrzyknął Max
- Ja ją widziałam -powiedziała Mira stojąca za mną
- Wyszła poszukać jedzenia...dla ciebie...
- Jak to ?
- No normalnie...
- Zostań tu z bratem -powiedziałem zamykając wszystkie okna i zasłaniając rolety...dziś była pełnia... Max był wilkołakiem...miałem szczęscie że Mira jest wampirem więc będzie nad nim miała kontrole jakby co...- Wychodzę- powiedziałem.- Nie otwierajcie nikomu drzwi... Ja i Shiro mamy klucze ... nie wychodzicie z domu...
- Dobrze..-powiedziały dzieciaki a ja wyszedłem szukać Shiro
(Co dalej Shiro?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz