-Kocham Cię i dziękuję, ale magia człowieka, który mnie zapieczętował była zbyt...moc...na-I zasnęłam. Rano obudził mnie krzyk dzieci. Wyłoniłam się z za dużych już bandaży. No tak. Nie zdążyłam powiedzieć Greyowi, że magia tego człowieka była na tak zaawansowanym poziomie, że tylko on mógł ją zdjąć...tylko skąd ja to wiem?
<Co dalej?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz