środa, 12 sierpnia 2015

Od Haru CD Este

Zerwałem się na równe nogi i stałem przez chwilę na środku pokoju nasłuchując. Usłyszałem ponowny krzyk. Był to krzyk Este. W ułamku sekundy znalazłem się u źródła.
***
-Coś Ty sobie myślała wychodząc po ataku niezrównoważonego człowieka.-Mówiłem opatrując ją.
-Ch-chciałam tylko zrobić coś do jedzenia naszej trójce...w podzięce...-Wyglądała na smutną. Podniosłem jej brodę.
-Dziękuję...ale nigdy więcej tego nie rób.
-Okej...
-No, skończyłem.-Kiedy to powiedziałem, usłyszałem ciche pomruki z pokoju, w którym znajdowała się Catelyn. Były to jęki, nieme krzyki i szamotanie się. Kiedy byłem przy niej, nadal spała tylko...miała koszmar.
-C-co jej się stało?-Zapytała Este widząc jej ogromną ranę.
-Osłoniła mnie przed atakiem...laserem...
<Co dalej?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz