-D-dobra...-Powiedziałem. Wtedy Haru uśmiechnął się, wyszedł i zamknął drzwi. Este oczywiście chciała wyjść, ale uspokoiłem ją i kazałem czekać.
-Nie ufasz Haru?-Zapytałem ją.
-Ufam ale....-Nie dokończyła, bo jej przerwałem.
-Więc mu ufaj i czekać aż wróci z dziećmi cały i zdrowy.
-Uhm...-Powiedziała smutna.
<Co dalej?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz