-Podobałaś mi się kiedyś, wiesz?-Zacząłem.
-Ach tak? Bardzo mnie to obchodzi.
-Hmm...a gdzie Catelyn?
-Skąd znasz jej imię?-Puknąłem kilka razy palcem w głowę pokazując czaszkę.
-Przecież czytam ci w myślach. To dość przydatna umiejętność. Jedna przydatna z nielicznych. Wiesz jak ciężko jest się nie starzeć razem z tymi, których kocham i oglądać jak umierają? Nie pisałem się na wampiryzm. Nie pisałem się do waszej bajki...-Zacząłem krzyczeć.
<Co dalej Este?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz