-Dziękuje - powiedziała mała
- Już dobrze a teraz idź na dół czeka tam na ciebie śniadanie - powiedziałam dziewczynka zeszła po schodach do jadalni a ja zwróciłam sie do Catelyn -Mam do ciebie jedno pytanie a rownocześnie prośbie...-dziewczyna spojrzała sie na mnie...
- Hmmm?-powiedziała schodząc z szafy i klapiąc lewym uchem w rytm którego nie znałam
- Wiem że to trudne ale mogła byś nauczyć przemiany w kota Shiro i przybitym nie uczyć jej tego twojego "nagiego" zachowania...
- Ehhh niech będzie a co będę miała zamian ?
- Jesteś bardzo dyplomatyczna - uśmiechnęłam sie ...- Za każdym razem kiedy do mnie przyjdziesz ja będę na ciebie czekać z rybą....Co ty na to ?
-Hnmmm...może być -uśmiechnęła sie
- To co idziemy do nich ?
- Ok... - odparła razem zeszłyśmy na dół do jadalni gdzie czekały dzieciaki ze pustymi już talerzami ... Ja zabrałam talerze a dzieci poszły sie bawić do salonu który był połączony z jadalnią ...ja pozmywałam a następnie razem z Catelyn przylaczyłyśmy sie do zabawy z dziećmi ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz