- Zakochałem się w tobie Shiro ... Ty zawsze wolałaś Kinay'a ...
- W-wcale nie...
- Mniejsza -powiedziałem zdjęłem koszulkę nałożyłem jej i podniosłem ją jak dziecko i wampirzym sprintem pobiegłem pod sam dom tam na przywitanie wybiegła nam Este jej włosy były jeszcze bardziej czarne niż wcześniej, a ona bladła z każdą chwilą i to wyłącznie przez nas...nie chciała pić krwi i miała dużo zmartwień ... Kiedy Este się witała z Shiro wyszedł jeszcze Oshee, Catelyn , Haru, a z nim All potem Zero bracia mamy ... Mieliśmy spotkanie "rodzinne" więc dlatego było tyle ludu ale na końcu było najgorzej kiedy już Shiro przywitała się ze wszystkimi kto musiał wyjść prawie cały rozebrany oczywiście,że Kinay ...Shiro,aż mowę odebrało kiedy tłumaczyła gdzie była itp.
- Shiro !-krzyknął Kinay wybiegając z domu i wyrzucając picie z rąk by móc potem podnieś Shiro ...- Cześć Kinay ...-powiedziała
- Wyrosłaś i dotego wypiękniałaś ... - powiedział przytulając ją
- Dziękuję -zarumieniła się - Ty też nie wyglądasz na niezadbanego
- Dzięki -powiedział
- Dobra chodzicie bo jeszcze mi się tu przeziębicie zaśmiał się ktoś z "rodziny"oni szli na samym końcu ...nie zbyt mi się to podobało ...jedyne co jeszcze usłyszałem było to ,że jest ciepły jak na wampira ...mówiła to Shiro ponieważ kiedy Dreake się nami opiekował to dziabną jako wilk Kinaya i ten teraz jest wampiro-wilkiem głupie to jest czemu nie mógł ... nie no dobra dobrze ,że go ugryzł ehh wkońcu go bolało ...
(Co dalej ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz