- Dzięki - podałam dziewczynie rękę
- Nie ma sprawy - teraz obie stałyśmy na przeciw wampirowi ten tylko się zaśmiał i podbiegł do mnie chwycił mnie za rękę i przeniósł mnie i siebie na jakieś odludzie. Złapał mnie za drugą rękę. Nie mogłam się wyrwać...nie krzyczałam o pomoc bo wiedziałam,że nikt mnie tu nie usłyszy...ziemia była szara i popękana...
- Pamiętasz to miejsce ?- zapytał
-...-nie odpowiedziałam...chłopak walną mnie z liścia
-Pamiętasz to miejsce !
-T-tak -powiedziałam i wyplułam krew ...chłopak zaczął mnie bić kopać z siłą wampira pod koniec kiedy leżałam nie mogąc się podnieść powiedział :
(Co powiedziałeś?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz