poniedziałek, 16 lutego 2015

Od Este Do Grey'a

Przypadkiem usłyszałam myśli G...faktycznie przydał by się jakiś zwierzaczek...więc złapałam Oshee za koszulę i pociągnęłam do swojego pokoju...
- Co jest ?-zapytał
- Zostaniesz z dziećmi ?
- No tak...A co się...-nie dałam mu dokończyć i przerwałam
- Tylko mi ich nie kładź do spania...
- Ale przecież jest...-znowu mu przerwałam
- NIE USYPIAJ DZIECI JASNE ? -zadałam pytanie retoryczne
- Ok...-odpowiedział chociaż nie oczekiwałam na odpowiedź...weszłam z powrotem do pokoju mówiąc:
- Wujek z wami zostanie...-dzieciaki ucieszyły się i zaciągnęły Osh'a do spokoju
- Do zobaczenia -powiedziałam i wyszłam
- Pa...-powiedzieli wszyscy
Kiedy wyszłam za drzwi sprintem wampira udałam się do sklepu zoologicznego...tam były różne papugi rybki i chomiki...ale to nie było w stylu Grey'a ani też Kinay'a czy Shiro...Weszłam w głąb sklepu i tam właśnie były idealne zwierzaki...Były tam szczeniaki i kociaki...Dla chłopców wzięłam dwa szczeniaki ale długo myślałam nad wzięciem zwierzaczka dla małej...nie wiedziałam czy wziąć  jej psa czy kotka...po długich namyśleniach zdecydowałam się,że wezmę jej małego kotka...kiedy się zdecydowałam na zakup...dziewczyna w sklepie włożyła  zwierzaczki do jednego pudełka...ja wyczarowałam im kocyk i dla każdego zabawkę...wzięłam też dodatki i karmę ....kiedy już miałam wychodzić nie wiedziałam jak to ze sobą wszystko wziąć...więc weszłam do sklepu i kupiłam 5 koni...dla każdego z nas czyli dla mnie dla Haru dla małej i chłopców...myślę ,że się ucieszą z prezentu...kiedy i te zwierzęta kupiłam...na sam koniec kupiłam mi i Haru wspólnego psa...dziewczyna dziwnie dała mi go gratis...na koniec pomogła mi przywiązać wszystkie konie do mojej Rouse i dała mi przyczepkę dla niej ...Ja podziękowałam i włożyłam kartonik ze szczeniaczkami i kotkiem do przyczepy...i wsiadłam na konia... kiedy Rouse ruszyła ja zaczęłam ciągnąć przyczepkę ...
Kiedy stałam przed domem ...zeszłam z klaczy i przywiązałam ją i inne konie przywiązane do niej ...Podeszłam do przyczepki i wyjęłam kartonik...przy mojej nodze pojawił się mój i Haru pies którego nazwałam Iru...
- Iru...zostań tu...i pilnuj koni...-powiedziałam pies posłuchał i został przy koniach ...Kiedy weszłam do domu zobaczyłam jak dzieciaki oglądajają z Oshee TV weszłam i zamknęłam drzwi mówiąc :
- Hej !-dzieciaki podbiegły mówiąc
- Hej masz coś dla nas ?-ja kucnęłam i otworzyłam karton ...Każdy wziął swoje zwierzątko na ręce:
- Skąd wiedziałaś ? - zapytał G
- Domyśliłam się -uśmiechnęłam się - Ubierzcie się ciepło bo na dworze czeka jeszcze jedna niespodzianka
Dzieciaki szybko się ubrały i wybiegły na dwór tam czekały źrebaki dla każdego...
Nie było żadnego problemy ani żadnej kłótni każdy podbiegł do innego konia...
- Jak wam się podobają wasze zwierzątka ? - zapytałam 
- Są super -odparły dzieciaki
- Jak nazwaliście swoje zwierzątka ?
- Ja...-zaczął Kinay - nazwałem swojego szczeniaka Ikar ,a klacz Sarabi...
- Ja...-zaczął G - nazwałem sojego szczeniaczka Laki ,a źrebaka Paint -powiedział
- A ty jak nazwałaś sowojego kotka i konia Shiro ? - zapytałam
( Co odpowiedziałaś Shiro ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz