- Nie chcę wracać do domu - powiedziałam siadając na kolana Haru...
- Hmm może przenocujesz tu ?-zaproponował Allen
- To był by fajny pomysł ....-przytakną Haru
- Ale na czym bym spała ?
- Na łóżku polowym...-powiedział Haru
- Zaraz przyniosę je z piwnicy a wy przygotujcie pościel...
- Ok...-powiedział Haru i złapał mnie za rękę...ciągną mnie do małego pokoiku gdzie znajdowały się kołdry i pościele oraz poduszki... wybraliśmy taki komplet który zmieścił by się na łóżku polowym na którym miałam spać...
Kiedy chłopcy szykowali mi posłanie ja poszłam się kąpać...-po relaksującej kąpieli ubrałam się w bluzkę którą mi zostawił Osh...była to bluzka w której zabrał mnie na koncert naszej ulubionej grupy Rock'owej uśmiechnęłam się ... podeszłam do lustra i wyczarowałam sobie szczoteczkę do zębów...
kiedy byłam już przygotowana do spania wyszłam z łazienki i zmierzałam w stronę pokoju Haru ...Kiedy odchyliłam drzwi zobaczyłam pięknie pościelone łóżko podeszłam do niego i usiadłam na nim...byłam strasznie zmęczona...więc wyczarowałam gumkę do włosów i związałam dziką puszczę w kitka... kiedy już w wszystko na mojej głowie było już ogarnięte odsłoniłam kołdrę i wślizgnęłam się pod nią a następnie przykryłam się...zapomniałam tylko o jednym...ja nie mogę spać...posmutniałam...położyłam się na boku i próbowałam chociaż spróbować ale za każdym razem nic się nie udawało wywnioskować...zamknęłam oczy i położyłam głowę na drugą stronę tak bym mogła widzieć jak Haru będzie wchodził do pokoju...Po dłuższym czasie Haru wszedł do pokoju mówiąc :- Nie śpisz ?
- Nie...
- Czemu ? Przecież nie musiałaś na mnie czekać...
- Tylko,że ja nie mogę spać...-powiedziałam
(Co ty na to Haru ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz