Zamieniłam się w kota i usiadłam naprzeciwko kociąt.
-Proszę dokładny raport.-Powiedziałam stanowczo, ale uśmiechnięta.-Kurcze zawsze chciałam to powiedzieć.-Zaśmiałam się.
-No...bo...ja...chciałam nauczyć się przemiany w kota...i...Feliks mnie trochę uczył...-Syknęłam cicho na Feliksa.
-Mała, czy ty nie wiesz, że koty to fatalni nauczyciele?
-Myślałam, że mogę im ufać...poza tym...to nie jego wina...
-Ależ kotom można zawsze ufać, ale chodzi o to, że mimo iż myślą, że mają to tak na prawdę nie mają żadnego pojęcia o naszych przemianach.-Zamieniłam się w człowieka i spojrzałam na Este.
-Zaraz odzyskam twoją córeczkę.-Powiedziałam z uśmiechem. Este zrobiła wielkie oczy.
-T-to jest Shiro?!
-Mrau.-Mruknęłam na potwierdzenie i spojrzałam na Shiro i Feliksa.-Więc...postaraj poczuć każdy mięsień, każdy nerw twojego ciała. Wyobraź sobie, że jest ludzkie. Tak samo jak chcesz zamienić się w kota, ale odwrotnie. Spróbuj.-Shiro zamknęła oczy i w skupieniu stała chwilę. Po minucie trzymałam nagą Shiro-człowieka (jeśli tak można nazwać rasę neko). Este szybciutko ją czymś zakryła, podziękowała mi i wyprosiła wszystkich, żeby mogła ubrać Shiro. Ubłagałam ją, żebym została w pokoju, żeby z nimi porozmawiać, ale musiałam obiecać, że nie będę patrzeć do odwołania.
-Nie rozumiem czemu ją ubierasz-Powiedziałam leżąc na plecach na wysokiej szafie.-Ja jak mieszkałam na pustkowiu prawie cały czas latałam goła.
-C-co? Mówiłaś, że albo w tamtych ciuchach, albo w l-liściach.
-Powiedziałam tak, bo nie chciałam, żebyś uznała mnie za dziwną...
-Z-za późno...
-Poza tym, nikogo tam nigdy nie było, a ja i tak bym się nie wstydziła, gdyby jednak był. Jestem przecież kotem...-Zignorowałam jej wypowiedź.
-K-kotem w ciele człowieka...powinnaś nosić ciuchy zawsze...
-Kiedy ja ich nie cierpię. Ograniczają mnie. Nawet nie wiesz jak ja się poświęcam nosząc je tutaj cały czas.
<Co dalej?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz