-Ja...-Spojrzałam z uwagą na małego kotka. Trochę się go bałam, ale on to wyczuł i przytulił się do mnie. Odwzajemniłam delikatnie uścisk i z uśmiechem powiedziałam-Mój kotek będzie miał na imię Feliks.
-A jak nazwałaś konika?
-K-konika...-Spojrzałam na źrebię. Bardzo polubiłam zwierzęta, mimo iż nigdy wcześniej nie miałam z nimi styczności...przynajmniej nie pamiętam tego. Czułam, że mogę z nimi rozmawiać mimo iż nie tak dosłownie. Postanowiłam się też nauczyć ich języka.-Indie. Klacz nazwę Indie.-Uśmiechnęłam się do Este i pogłaskałam źrebaka.
Nie opanowałam jeszcze przemiany w kota, ale że już od urodzenia jestem w połowie kotem, rozumiałam mowę Feliksa. Postanowiliśmy razem pouczyć mnie przemiany w kota. W nocy, kiedy wszyscy spali, razem z moim przyjacielem trenowaliśmy. Okazało się, że wiedział coś niecoś o przemianie w kota.
-Musisz wyczyścić umysł i skupić się tylko na jednej myśli. Przemianie w kota.-Usiadłam w wygodnej pozycji i wytężyłam umysł. Próbowałam większość nocy, aż mi się udało.
Był tylko jeden problem...mimo swoich starań, nie umiałam się odmienić z powrotem w człowieka. Rano, kiedy Este przyszła mnie obudzić, zamiast jednego kota i swojej "córki", zobaczyła dwa koty. Nie umiała czytać zwierzętom w myślach ani rozumieć ich mowy. Nie jestem też pewna, czy wiedziała, że to ja...
<Co dalej?>



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz