Szybko pobiegłem do Este. Stała przerażona patrząc na jakiegoś białowłosego chłopaka. Udawała silną, ale czułem, że tak nie jest.
-Po co wróciłeś?-Zapytała drżącym głosem.
-A jak myślisz, mała?-Chwycił ją jedną ręką za policzki. Wtedy do niej podbiegłem i zakryłem ją swoimi plecami.
-Zostaw ją.-Powiedziałem.
-Och? Twój nowy żywiciel? Słodko...-Oblizał swoje ostre zęby. Wyglądało na to, że też jest wampirem, ale tego nie kryje. Zaczął zbliżać się do mojej szyi.
-Dasz...trochę...spróbować?-Zaczął szeptać. Trzymał mnie tak mocno, że nie mogłem się ruszyć. Wtedy poczułem coś...podniosłem rękę i chwyciłem moją kosę. To Allen mi ją rzucił. Wbiłem jej koniec w nogę wampira i odskoczyłem. Zaklął.
-To jeszcze nie koniec, mała.-Syknął i rozpłynął się w powietrzu.
-Este...kto to był?
<Co dalej Este?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz