Obudziłem się zdyszany słysząc uderzenie kamyka o szkło. Ufff...to był tylko sen. Allen nie celuje w nią...wstałem i zobaczyłem kto rzucił kamień. To była...Este...skąd wiedziała gdzie mieszkam? Przy oknie już stał Allen. Patrzył na nią podejrzliwie.
-To twoja koleżanka?-Powiedział nie spuszczając z niej wzroku.
-Ta...wyjdę z nią pogadać, okej?
-Dobra...-Wyszedłem z domu. Este od razu do mnie pobiegła.
-Cześć.-Zacząłem.
-Hej.
-Skąd wiesz, gdzie mieszkam?
-Uhum...nie mówiłeś mi?
-Nie...Zresztą...po co przyszłaś tak późno w nocy? To pora mojego brata.
-Chciałam z tobą pogadać.
<O czym chciałaś porozmawiać Este?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz