- Piękne imię...zawsze mi się podobało-powiedziałam zauroczona
- Twoje też jest spoko-powiedział uśmiechnęłam się. Naglę zobaczyłam boisko do kosza pobiegłam tam. Chłopak spojrzał się na mnie i pobiegł za mną ja zdjęłam bluzkę pod którą była bluzka sportowa z moim numerkiem czyli 13 tak samo zrobiłam ze spodniami chłopak się zdziwił bo pod nimi miałam spodenki.Sama przyznam było to dziwne. Spojrzałam się na chłopaka z uśmiechem i wyczarowałam piłkę do kosza.
- Umiesz grać ? - zapytał
- Nie nie umiem dlatego na sobie mam strój do kosza i piłkę - uśmiechnęłam się
- Hahaha-zaśmiał się
- To jeden na jeden ? zapytałam kręcąc piłkę na palcu
- Jasne ...
Po upływie kilku minut chłopak się zmęczył ja cały czas robiłam wsady
- J-jak t-ty t-to r-robisz ?- zapytał z uśmiechem
- Wiesz trenuję
(Co dalej ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz