-Jesteś świetna...-Wydyszałem.
-Dzięki.-Uśmiechnęła się rozpromieniona. Wtedy zabrzmiał dzwonek. Wziąłem jej spodnie i bluzkę i podałem je jej.-Dziękuję.-Wzięła je i ubrała. Kiedy szliśmy do klas, okazało się, że mamy lekcje w tej samej. Zaproponowałem, żebyśmy usiedli razem, a ona przystała na propozycję. Przez całą lekcję pisaliśmy liściki, żeby nauczycielka nas nie rozsiadła za gadanie. Bardzo polubiłem Este.
<Co dalej Este?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz