- Wiesz skoro to ta długa przerwa to może się gdzieś przejdziemy ?
- No sama nie wiem -spojrzała na Lotos
- Proszę - spojrzałem jej w oczy widziałem co myśli "Ma dziwne oczy" tylko tyle udało mi się wyłapać uśmiechnąłem się
- Co ci ?
- No bo ty...nieważne -zacząłem się śmiać
- Co mam coś na twarzy czy coś ?
- Nie...po prostu chodź-powiedziałem i wstałem dziewczyna również wstała i zaczęła iść za mną.
Szwendaliśmy się dłużą chwilę naglę wpadłem na starszego chłopaka był on wyższy i śliczniejszy od mnie widziałem to .
- Patrzcie zakochani - nabijał się jeden (bo była ich grupa)
Kiedy Mirror podniosła głowę do góry ten zaczął nabijać się z jej oczu...ja zacisnąłem pięść, a chłopak się odezwał:
- Wow patrzcie młody chyba nam zaraz da kazanie i da nam w ciry -popisywał się
- Ja daną pięścią przyłożyłem gościowi w brzuch tak,że się przewrócił (użyłem siły wampira którą odziedziczyłem po ojcu).
-Hej ty !-jego kolega podniósł mnie za koszulkę do góry ja nic sobie z tego nie zrobiłem...więc kopnąłem chłopaka w brzuch wykonując salto i wyplątując się z jego rąk ... Londując na nogi opuściłem głowę w dół...pochwili podniosłem oczy na chłopaków oni tak jak leżeli wycofali się a ja przeszedłem. Odwróciłem się w stornę zdziwionej Mirror mówiąc :
- Idziesz ?
-T-ta-powiedziała i podeszła...-Po krótkim czasie dziewczyna zapytała
(O co zapytałaś Mirror ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz