Cały czas myślałam o wygłupach z Haru był taki fajny ale moje myśli były słyszalne dla taty i braci.
Tata mówił,że mam się trzymać tylko braci nie innych chłopaków i takie bzdety ,a ja nie chciałam siedzieć w domu więc w nocy kiedy moi bracia z ojcem szykowali się na polowanie ja "spałam" tak przeważnie było ale tym razem ja wyskoczyłam przez okno i pobiegłam za zapachem Haru...jego zapach był taki słodki ... kiedy dotarłam do domu na końcu miasta rzuciłam kamykiem w okno które lekko było uchylone więc wiedziałam,że właśnie tam jest Haru...zobaczyłam cień zbliżający się do okna już chciałam krzyknąć "Haru" kiedy zobaczyłam chłopaka o białych włosach i bliźnie lub też znaku na policzku przestraszyłam się...bo ci ludzie przeganiali demony ja byłam po części demonem...wpadłam chłopak kiedy mnie zobaczył wycofał się trochę i wziął pistolet...ja głupia stałam w miejscu bałam się...nagle usłyszałam krzyk nie był to mój krzyk ani nie był to krzyk mojego ojca był to krzyk Haru...
(Co dalej Haru ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz